W Holandii ludzie mają wolny wybór, bezpartyjni mogą brać czynny udział w wyborach i nie ma praktycznie progów wyborczych, chociaż Holandia jest 2 razy mniejsza niż Polska.
Sondażowni holenderskich nie znam osobiście, ale domyślam, że są tam równie poważne jak wybory i demokracja.
Więc proszę nie porównywać mercedesa z Holandii z trabantem ze wschodnie Rosji.
Holandia ma najklasyczniejszy system proporcjonalny z pełnym zachowaniem zasad powszechności, równości i wolności wyborów. O ile dobrze pamiętam nie mają nawet h’Hondta. który wykrzywia proporcjonalność na rzecz zwycięskich partii. To jest w sumie model, który postuluję dla Polski, o ile w Polsce nie można wprowadzić ordynacji większościowej, najbardziej demokratycznej, tradycyjnej i naturalnej, która byłaby jeszcze lepsza dla Polski. 

”Nigdzie na świecie przepisy nie dopuszczają takiej koncentracji mediów w obcych rękach”.
No to co ? A w Polsce jest inaczej i bardzo dobrze. Obcy kapitał jest mniej podatny
na naciski rządzących.
PIS może sobie przejmować gazety ale nie zapewni sobie czytelnika.
Pisi nie czytają gazet,o czym świadczą nakłady ich gazetek.
Czytelnictwo gwałtownie spadnie ,tak jak oglądalność tvp i trzeba będzie
do interesu dopłacać. Może wtedy wymyślą abonament na prasę?
Kaczyńskiemu nie udało się utrzymać na rynku z Ekspresem Wieczornym,
Tygodnik Solidarność doprowadził do ruiny to i teraz się nie uda.
Chyba byłoby rozsądniej z punktu widzenia rządu cisnąć Jastrzębowskiego w SE ,żeby chwalił PIS. 

Instytucjonalizacja symboliczna jest sformalizowaniem rytuałów, znaków i innych
przejawów tożsamości narodowej, świadectw historii narodu. W Polsce właśnie taki proces następuje i niejako walczy z instytucjonalizacją symboliczną postawy, która idzie w drugą stronę. W ten proces wpisana jest kwestia pozycji Polski w UE. PiS po raz pierwszy ma okazję w tak dużym stopniu prezentować społeczeństwu polskiemu elementy tego nowego narodowego rytuału. Wraz z instytucjonalizacją osadza się w polityce prawica podkreślająca wartości narodowe. Tak więc PiS nie jest czymś przejściowym. Efemerydą, gwiazdą która zabłysła i zgaśnie na wieki, bo lud jest ciemny i etc. etc. Stawiając się wyborowi Tuska PiS, niejako, otworzył nowy front prawicowej instytucjonalizacji symbolicznej, który de facto wyznacza kierunek na przyszłości, że Polska prawica będzie eurosceptyczna. Wszystko więc zależy nie od pojedynczego błędu PiS, tylko od tego jaki wpływ na społeczeństwo będzie miał proces instytucjonalizacji symbolicznej Polski Polski wg scenariusza PiS w 2019r., oraz jak będzie funkcjonować samo państwo w 2019r. Jeśli państwo i gospodarka będzie funkcjonowało w miarę dobrze, to Polacy nie poprą PO, bowiem PO nie jest partią zmiany, lecz przywrócenia starego stanu rzeczy, który jest nie do zaakceptowania dla Polski i Polaków. Tak czy inaczej system polityczny III RP i PO, która go jeszcze przeciągnęła przez 8 lat się zużył i nie służy rozwojowi, raczej jest to system petryfikacji status quo, a w tym przypadku wybór PO byłby krokiem do przywrócenia starego status quo, czyli historycznie byłyby to proces nie dalszym przemian a restauracji w której niewielu może dobrze jadać.